RSS
poniedzia貫k, 30 lipca 2012

Zazwyczaj po przeciwwymiotnej tabletce, kt鏎 bior przed podr騜 do domu, w Starokrzepicach, ko這 pi徠ej rano nic nie jest mnie w stanie wyprowadzi mnie z r闚nowagi, nic nie jest mnie w stanie wkurzy a tym bardziej roz鄉ieszy. 砰j wtedy w dziesi璚iogodzinnym p馧郾ie i si nauczyli 瞠by mnie w takim stanie zostawia. Okazuje si jednak, 瞠 w豉sny m捫, w dodatku kierowca przebija wszelkie dawki lek闚. Zatrzymali鄉y si gdzie na wysoko嗆 Wroc豉wia i widz przede mn jakie pag鏎ki wi璚 g這郾o si zastanawiam jakie to g鏎y. Chris na to po polsko-angielsku: ”To pewnie s STODOΜWE Mountains!” Tak wi璚 kochani, mamy nowe, kr鏒kie bo pag鏎ki by造 dwa pasmo g鏎skie pod Wroc豉wiem!

No wi璚 jeste鄉y w domu! Pierwsze kilka dni to sprz徠anie, rozpakowywanie, pranie i zachwycanie si now lod闚k i now 豉zienk. ζzienka ju prawie dopieszczona, z pi瘯nymi br您owymi koszami i figurk Buddy tu obok ubikacji wi璚 i wypr騜nienia wszelkiego rodzaju jakie takie uduchowione i oko znudzone siedzeniem nacieszy mo積a. Lod闚ka pi瘯na, czarna, b造szcz帷a ale przede wszystkim wi瘯sza. Wreszcie dzieci nie musz wybiera „lod闚 tygodnia”. Mo瞠my zaszale i kupi dwa opakowania lod闚 i jeszcze miejsce jest na szpinak! Sza po prostu!

Florystyczny szok prze篡豉m kiedy wysz豉m na balkon. Jeszcze nigdy balkon nie by tak pi瘯ny, kwiaty kwitn jak zwariowane, zio豉 bujne, zielone i pachn帷e, glicynia osiedli豉 si na dobre na balkonie i pnie si jak szalona. Od dzisiaj Chris zajmuje si balkonem! Kilka ostatnich wieczor闚 przesiedzieli鄉y do p騧na w鈔鏚 tych kwiat闚, zi馧 i 鈍ieczek i by這 cudownie…ani jednego komara, ani jednej muchy…

Jeszcze nie zd捫y豉m zebra my郵i i przeanalizowa pobytu w Polsce wi璚 troch nieuczesane my郵i…Na pewno wreszcie czu豉m si potrzebna kiedy mama by豉 w szpitalu i p騧niej po jej powrocie. Pewnie dlatego, 瞠 nie pracuj i dzieci, z racji wieku i dzi瘯i Bogu wi瘯szej samodzielno嗆, te mnie mniej potrzebuj, czu豉m si doceniona szczeg鏊nie przez tych, kt鏎zy beze mnie dos這wnie by nie prze篡li…Pies, koty, kury…chocia jedna kura i tak by豉 zesz豉 mimo, 瞠 si ni opiekowa豉m. Mama czuje si coraz lepiej i niech tak zostanie. Czyli, 瞠 Starokrzepice home – odfajkowane pozytywnie!

Pozytywnie nale瘸這by oceni r闚nie stan mojego Achillesa a to dzi瘯i rehabilitantce Madzi, do kt鏎ej biega豉m ile tylko si da這. Magda, jeszcze raz, dzi瘯i. Dzi瘯i jej zabiegom blizna jest znacznie mniej rzucaj帷a si w oczy, nie mam 瘸dnej ju opuchlizny i stan mojej nogi jest generalnie lepszy.

Niestety nie mog tego powiedzie je郵i chodzi o kategori „przyjaciele i znajomi”. Z kilku powod闚…Po pierwsze, z racji mojej roli pani na zawodzia雟kich w這軼iach i skr鏂onego pobytu w Polsce, nie mia豉m czasu i mo磧iwo軼i spotka si ze wszystkimi, z kt鏎ymi chcia豉m si spotka i kt鏎zy chcieli si spotka ze mn. Szkoda bo zawsze mi這 pogada i pos逝cha, po鄉ia si a czasem i pop豉ka. Nie odwiedzi豉m Table Mountains w tym roku a lubi i to bardzo, nie pojecha豉m zobaczy 皋liborza i nowego mieszkania Uli, nie pojecha豉m na sp造w kajakowy z Pidzikami i nie odwiedzi豉m sopockich przyjaci馧 moich. Ale c騜…czasami tak si zdarza jak si zdarza i nie mo積a nic na to poradzi…Poza tym jest mi smutno i przykro, 瞠 wielu znajomych i przyjaci馧, z kt鏎ymi rozmawia豉m i o kt鏎ych s造sza豉m ma k這poty…a to zdrowotne, a to finansowe a to rodzinne czy partnerskie…Smutne to bardzo bo te ostatnie to jedyne gdzie czynnikiem rozpieprzaj帷ym jest cz這wiek i jedyne, na kt鏎e teoretycznie mamy wp造w, teoretycznie mo積a naprawi. Wiem ze swojego do鈍iadczenia, 瞠 to jest bardzo trudne a czasem wydaje si niemo磧iwe ale TEORETYCZNIE do zrobienie, nie? To mnie smuci najbardziej, 瞠 nie potrafimy by szczerzy wobec siebie, rozmawia ze sob, szanowa si…Czasu brak? Czy mo瞠 ch璚i? A mo瞠 motywacji? Albo umiej皻no軼i rozmowy na przyk豉d? Pewnie wszystkiego po trochu…

Jako przeciwwag do tych smuteczk闚 musz wspomnie o wizycie naszej jedynej, u Jacka i Gosi w Nowym Targu. Rodzina si rozros豉 i zdynamizowa豉 si bardzo od ostatniej wizyty a to za spraw mojego chrze郾iaka. Micha porusza si z pr璠ko軼i 鈍iat豉, torami nieprzewidywalnymi wi璚 wszyscy dooko豉 maj wyostrzony wzrok, uszy postawione na baczno嗆 i mi窷nie n鏬 i r彗 zawsze gotowe do nag造ch skok闚, biegu i 豉pania w locie delikwenta lub przedmiot闚 przez niego rzucanych. Mam nadziej, 瞠 wszystkim (nie tylko Mi鄂owi) to na zdrowie wyjdzie. W Nowym Targu zjedli鄉y g鏎 najlepszych na 鈍iecie lod闚 (m闚i to ja – nielubi帷a lod闚), pojechali鄉y do Z瑿a (czy Z瑿u) – najwy瞠j po這穎nej wioski w Polsce gdzie znale幢i鄉y stado prze郵icznych owiec. Nasze owce nie 豉膨 samopas i nie mo積a si z nimi tak spoufali a z瑿owskie i owszem, pogadali鄉y z bac, zrobili鄉y zdj璚ia a Jasia koszulka sta豉 si nawet kolorowym deserkiem dla jednej z nich. Nie mog豉m si powstrzyma i widzia豉m Pann Maple, Chmurk, Wrzosowat, Otella i innych bohater闚 Sprawiedliwo軼i Owiec. Super! Poszli鄉y te do w患ozu Homole – super fajna wycieczka dla dzieci…瞠by tylko jeszcze nie straszyli atrakcjami typu k豉dy po 50 z這tych za 5 minut czy trampolina po 8 z這tych za 3 minuty i nie wk豉dali do ust gofr闚 posypanych oscypkami podanych na sk鏎ach baranich w wyszywanych r璚znie kierpcach…tragedia! Przep造n瘭i鄉y te prze這mem Dunajca i to si dzieciom bardzo podoba這. Jasiowi najbardziej bo niezwykle ma這m闚ny flisak pozwoli mu „poprowadzi 堯d” i powymachiwa tym wa積ym kijkiem.

I jeszcze jedno fajne…cho熲y nie wiem co, kawa jest o 11.00 i ciasto musi by. Nie jakie z kremem dziadostwo…dro盥鄴wka musi by!

15:02, aniukopisadlo
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 lipca 2012

Nie mam prawdziwej pracy i czasem brakuje na jak捷 koszulk z Noa Noa ale chyba mam pomys na biznes. B璠 leczy biopr康ami! Biopr康y s wypr鏏owane, mocne i skuteczne! Nie ma komputera, kt鏎y by si opar moim wyj徠kowym zdolno軼i bioterapeutycznym…z tak r騜nic, 瞠 na komputery pr康y dzia豉j odwrotnie dodatnio. W domu zawsze jest antykaszpirowski Chris i natychmiast przychodzi na pomoc zemdlonym komputerom, drukarkom i po陰czeniom internetowym. W Starokrzepicach nie ma takiego ktosia i dlatego w豉郾ie na blogu nie pojawia si nic nowego.

Poza tym gotujemy si w upale, przyjmujemy go軼i, je寮zimy w go軼i, wyprawiamy urodziny, sprz徠amy, gotujemy i opiekujemy si mam, kt鏎a zaniemog豉 nam troch i wyl康owa豉 w szpitalu. Na szcz窷cie to najprawdopodobniej nic powa積ego i mama wraca za tydzie (oczywi軼ie nie wiem kiedy ten tekst dostanie si na m鎩 blog bo dalej promieniuj przecie). Do tej pory to ja rz康z w starokrzepickim domu i amen!

Dzieci wys豉豉m na trzydniowy ob霩 przetrwania (to Sylwia mo瞠 mie problemy z przetrwaniem) do Cz瘰tochowy i 鈍ietnie si bawi. A ja opiekuj si Robertem – now rybk Jasia, czterema kurami, psem Oskarem, trzema kotami, z kt鏎ych jeden jest malutki i ma tendencj do bawienia si w chowanego. Zrywam og鏎ki z grz康ek, je盥輳 na rowerze po chleb, zaganiam kury do kurnika i zamykam szopki, stodo造 i furtki! I dobrze jest!

18:50, aniukopisadlo
Link Dodaj komentarz »